Klątwa Czarnej Perły: Nieznana wersja Dustera

Klątwa Czarnej Perły: Nieznana wersja Dustera

W skórze Jacka Sparrowa, ale pod znakiem Dustera

25/02/2021

[Artykuł przeczytasz w 12 min.]

Widziana, ale dotychczas nieznana aż w takim stopniu wersja Dustera. Z pewnością nie przegapisz okazji, by zapoznać się z Dusterem w takim wydaniu. Czy to klątwa posiadać w garażu Czarną Perłę?

Staramy się Wam przedstawiać nowinki i informacyjne smakołyki, które są absolutnie wyjątkowe pod względem zawartości, czasami wręcz ekskluzywne. I w tym przypadku na niewątpliwie będzie podobnie. Nie damy wprawdzie głowy sobie uciąć ani ręki. Jednak poznać nową wersję limitowaną Dustera, to naprawdę ciekawe i nietuzinkowe wydarzenie. Skoro widok wyjątkowej wersji limitowanej Dustera wzbudza zainteresowanie i zachwyt ulicznych gapiów, to możemy nieśmiało założyć, że wśród naszych czytelników gapie też się znajdą. Siebie, rzecz jasna, zaliczamy do tych najbardziej szczerych i oddanych gapiów wszelkich wersji/serii limitowanych Dacia Duster.

Na pewno widzieliście tego Dustera, całego w czerni z czerwonymi elementami, podkreślającymi tę wyjątkowo kształtną sylwetkę „dwójeczki”. Jesteśmy jednak bardziej niż pewni, że nie wiedzieliście, gdzie można spotkać Czarną Perłę i że pochodzi ona… No właśnie gdzie tym razem poniosą nas cztery kółka?

Zagłębie wersji limitowanych

Najczarniejszy Duster pod Słońcem

Wciągnięty w klątwę Czarnej Perły

Wycieczka po Czarnej Perle

ZAGŁĘBIE WERSJI LIMITOWANYCH

Zaczynamy niechcący podejrzewać, że w okolicach centralnej Polski zaczyna się tworzyć nieoficjalne zagłębie wersji limitowanych Dustera. Nie będziemy się kłócić, bo całkiem możliwe, że ta teoria została całkowicie wyssana z palca. Jednak gęstość występowania limitowanych Dusterów na metr kwadratowy zdecydowanie zaczyna nabierać rumieńców właśnie tutaj.

Pamiętacie poprzednio opisywaną przez nas Dusterkę pod kryptonimem Cyklamenowy Tygrys? Wspomnieliśmy przy okazji, że tego właśnie Tygrysa można niejednokrotnie spotkać w asyście innej wersji limitowanej Dustera. Tak, tak, to właśnie o ten samochód chodziło. W zasadzie to mieliśmy na myśli tę wersję Dustera.

No to już się na pewno domyślacie, że zabieramy Was dzisiaj na przejażdżkę w okolice Łodzi (miasta w Polsce).

Zatem gaz do dechy i lecimy do Łodzi, by na własne oczy zobaczyć tę wspaniałą łódź. Galeon, dumnie przemierzający szalki o prawdziwie czarnym charakterze. Jak na Czarną Perłę przystało. Dowiemy się też przy okazji czy ta Czarna Perła ma swoją własną klątwę.

To skoro już powiało oceanem i pirackimi klimatami, to może dacie się wciągnąć w tajemniczy wir niespodzianek schowanych tu i ówdzie w limitowanym Dusterze?

NAJCZARNIEJSZY DUSTER POD SŁOŃCEM

Czy najczarniejszy – nie wiemy, ale że duszę ma czarną jak noc, ot choćby tych z tysiąca i jednej, to na pewno. Czarną matową powłokę przełamują czerwone linie oraz, rzucająca się w oczy, połyskująca powierzchnia klapki wlewu zbiornika paliwa. Na pierwszy rzut oka – prawdziwa Czarna Perła z tego Dustera, aczkolwiek na pewno nie taka „obdarta z resztek luksusu” jak ta, na której rządził kapitan Jack Sparrow. Niewątpliwie w tym przypadku kapitanowi udało się zadbać o to, by zewnętrzny widok nie pozostawiał złudzeń, że zewnętrzne urokliwe sreberko skrywa w sobie niemniej wyśmienite i bogate wnętrze. Wszystko to, rzecz jasna za sprawą, czasu i chęci, bez których ten Duster zapewne nie wyróżniałby się niczym szczególnym spośród innych czarnych charakterów. Pamiętamy, oczywiście, że każdy DD ma swój niepowtarzalny charakter.

WCIĄGNIĘTY W KLĄTWĘ CZARNEJ PERŁY

Zdjęcia z galerii zapewne odkryją całą chcianą lub niechcianą prawdę o tym, że początkowym kolorem Dustera była alpejska biel i w zasadzie w niektórych miejscach ona daje o sobie znać. Jednak czarna jak smoła dusza kawałek po kawałku i centymetr po centymetrze wchłania pozostałości po dawanych czasach. Miejcie się na baczności właściciele i właścicielki białych DD, podobna opcja jest zaraźliwa. Na naszego Orange Atacama na szczęście to nie działa, ale odrobiny czarności przeszły. W każdym razie – czuwajcie.

Czarna Perła przed tym jak pochłonął ją mrok

Czarna Perła przed tym jak pochłonął ją mrok

Mamy nieodparte wrażenie, że kapitan wciągnął Dustera w klątwę Czarnej Perły z własnej i nieprzymuszonej woli. Prawdę mówiąc, samochodowi to wyszło zdecydowanie na plus. Już sam wygląd zewnętrzny robi piorunujące wrażenie. Nie da się ukryć, na widok takiego wydania i takich „wdzięków” szczęka samowolnie i bezwładnie opada w dół. Próbowaliśmy ją złapać, ale to niemożliwe. Prace nad Dusterem są w ciągłym toku. Pojawiają się nowsze rozwiązania i ciekawe dodatki… Szczęściarzem będzie ten lub ta, kto zostanie kolejnym kapitanem tego niezwykłego statku.

WYCIECZKA PO CZARNEJ PERLE

Zanim zaczniemy, zupełnie na marginesie dodamy,  że jak na prawdziwego kapitana tak zacnego statku przystało, wszystkie zmiany (poza tymi związanymi z modyfikacjami „serducha”, bo tu akurat poprawki robili profesorowie z Boston w Massachusetts, czyli okoliczna profesjonalna firma tuningowa) w aucie przechodzą przez jego głowę i ręce. Czarna Perła to prawdziwa ręczna robótka wykonana, jak na nasze oko, na 5 pluszszsz.

Całkowicie zauroczeni, pod wpływem pierwszego wrażenia, choć może i klątwy, rzucamy się w wirującą czarną otchłań statku, by odkryć przynajmniej część tych tajemnic, który skrywa, ot choćby pod maską.

Co udało się znaleźć pod maską tej limitowanej sztuki? Otóż, silnik 1.5 dCi, ale nie w opcji standard. Byłoby to zbyt proste i absolutnie nie pasowałoby do miana Czarnej Perły. Serducho tego Dustera podkręcono do 130KM. Doszły nie tylko konie, ale też podniesiono tętno. Pierwotne 260Nm poszły w zapomnienie, obecnie mamy do czynienia z 330Nm. No i napęd. Ale jaki może być napęd w dieslu i  dodatkowo w czarnym charakterze? Przecież wiadomo, że 4×4.

Czarniejszy od czerni kadłub

Wprawdzie nie są to osmolone, przesiąknięte duchem pirackiej przygody i morską solą drewniane deski, ale coś od smoły tu jednak jest, o ile uznać, że smoła jest matowa.

Poza czarnym oklejeniem, na pewno nie da się obojętnie przejść obok innych elementów, która zostały pociągnięte „czernidłem”. A lista jest nieprzyzwoicie długa. Choć i tak nie umywa się do tego jak doposażono wnętrze galeonu.

Ale po kolei. Zewnętrznie Czarna Perła otrzymała:

  • zmatowione elementy grilla oraz „otwieracza” z czerwonym akcentem skupionym na napisie Dacia;
  • opony 215/70 R16 Cooper AT3 4S;
  • felgi CMS 22 Black;
  • oklejone folią progi;
  • osłonę na tylny zderzak;
  • stylistyczną końcówkę wydechu (oczywiście w czerni);
  • siatkę aluminiową, schowaną za dolnym grillem;
  • pomalowane na czerwono zaciski przednich hamulców;
  • czujniki parkowania z tyłu (jak znalazł w morskich i oceanicznych podróżach);
  • wypiaskowanego i pomalowanego na czarny mat „kangura”;
  • dekoracyjne osłony haków drzwi;
  • elementy dekoracyjne typu czerwone napisy 4WD i Duster na relingach, czerwone pasy na progach;
  • machnięte na czarno logo na klapie bagażnika z czerwonym napisem;
  • blendę na klapie bagażnika bez napisu Duster;
  • boczne kierunkowskazy, przednie i tylne światła oklejone folią przyciemniającą;
  • zawór zwrotny spryskiwacza tylnej szyby;
  • osłony halogenów (wydruk na drukarce 3D) etc.

Prawdziwa skrzynia do przewożenia skarbów

A do tego w bagażniku znaleźliśmy:

  • hak;
  • siatkę, rozdzielającą przestrzeń bagażową;
  • dodatkową lampkę (po prawej), która też pełni funkcję latarki akumulatorowej;
  • uchwyt (rączka) w podłodze bagażnika (złote acz skromne);
  • uchwyt na parasol na klapie bagażnika.

Latarnia morska w Dusterze

By świecić jak latarnia morska, w światłach przeciwmgłowych zrezygnowano z oryginalnych żarówek na rzecz LED-ów. No i świeci, i się sprawdza. Bo po co się wdawać w potyczkę z prawdziwą bestią mórz i oceanów, skoro można ją po prostu ominąć dzięki widocznym ostrzegawczym światełkom. Warto też wspomnieć o tym, że lewe światło przeciwmgłowe wymieniono na zintegrowane światło z funkcją przeciwmgłową i cofania (tzw. symetryczne światła cofania).

Widoki są takie, że niezbyt chętnie się żegnamy z kadłubem, by przejść do oględzin wnętrza. A tam, powiemy Wam nieskromnie, kryje się prawdziwe cacuszko i, szczerze mówiąc każdy kapitan pirackiego statku mógłby pozazdrościć takiej dbałości o szczegóły, takiego wykończenia i takiego luksusu.

Wnętrze rodem z Dubaju

Zakładamy, że takie wnętrze do Dustera mogliby sobie zamówić w Dubaju, choć tam chyba bardziej się gustują w jasnych kolorach i czerń, najprawdopodobniej, nie byłaby aż tak popularna. Jednak kto wie, kto wie…

Póki co cieszymy się widokiem i bez dodatkowych zachęt wbijamy się do wnętrza jak z bajki… Po takim pierwszym wrażeniu można złapać niesamowitego kaca. Gdzieś tam z tyłu głowy jak dzięcioł przebija się do wnętrza mózgu niepokojąca myśl o tym, że oto nasz samochód stojący gdzieś tam w garażu lub pod chmurką, zwany Dusterem, jest totalnym „kopciuszkiem” w porównaniu z Czerną Perłą. Trudno, trzeba jakoś z tym żyć lub podwinąć rękawy, wyposażyć się w narzędzia, cierpliwość wyobraźnię i czas … i działać, upiększać, zmieniać, tuningować.

A we wnętrzu galeonu znaleźliśmy:

  • schowki w drzwiach wyklejone filcem (już nie tarabani);
  • kierownicę i gałkę zmiany biegów obszyte naturalną skórą;
  • podstopnicę wykonaną z PCV i pomalowane farbą typu bond (tak jak James Bond);
  • szufladę (schowek pod siedzeniem pasażera) adaptowany ze Scenic II;
  • aluminiową podstopnicę w miejscu prawej stopy (nie mylić z lewą);
  • komputer OBD zamontowany w miejscu zapalniczki (+ wejście USB z radia);
  • rysunek „starożytnych Majów lub Inków” na gałce zmiany biegów machnięty na czerwono;
  • podświetlanie ambientowe stóp, klamek i schowków w drzwiach;
  • aktywowany tempomat (sposobem z wymianą przełącznika);
  • skórzany pokrowiec na dźwignie hamulca ręcznego;
  • wymienioną na skórzaną (ECO) tapicerkę (fotele, kanapa, boczki);
  • podświetlone elementy w tunelu centralnym;
  • dodatkowe plastikowe osłony progów wewnętrznych i tunelu z tyłu;
  • port z podłączeniem USB  do radia do dedykowanego uchwytu na telefon R&Go wydrukowany na drukarce 3D i zamontowany na panelu po lewej stronie kierownicy;
  • niefabryczne radio 10.1 cala Android 10 4G z podłączoną tylną kamerą (w blendzie klapy);
  • przednią kamerę z ADS (wideo rejestrator), podłączonym do radia i zamontowanym w osłonie lusterka i czujnika deszczu;
  • dodatkową lampkę nad kierowca (wyłączana czujnikiem nasłonecznienia);
  • wydrukowane na drukarce 3D czarne logo Dacia na kierownicy ozdobione laminatem;
  • polakierowane na czerwono elementy pokoju kapitana galeonu – ramka radia, wyloty powietrza, panele sterowania szyb, panel klimatyzacji, panel sterowania 4WD, ramka gałki zmiany biegów;
  • wykonane z laminatu i polakierowane na czerwono dodatkowe elementy wspomnianego pokoju – panele boczne na tunelu centralnym, panele w tunelu centralnym, ramki pokręteł, napis Duster na konsoli centralnej.

Nie obeszło się bez OBD i odblokowania kilku funkcji. Poszły w ruch zegarek, czujnik deszczu (tak, to jest ta wersja), światła powitalne, doświetlanie zakrętów etc.

Ależ tu cicho

Wszyscy doskonale wiemy, że producent Dustera znacząco zadbał o komfort jazdy tym samochodem. Głównie o to, by przy nieco wyższych prędkościach nie zbierało nam się na gadanie i rozpraszanie bzdurnymi rozmowami o niczym. Poniekąd rozumiemy jego dbałość o to, by następna generacja Dusterów miała kolejnych odbiorców. Jednakowoż jakby było troszkę nieco bardziej cicho, było naprawdę przyjemniej.

W Czarnej Perle jest naprawdę cicho, bo wjechało wygłuszenie całego wnętrza, czyli podłogi bagażnika, nadkoli, dachu, drzwi, i maski. A gdyby tego było za mało to dorzucono jeszcze dodatkowe wygłuszenie i zabezpieczenie nadkoli z zewnętrz.

Teraz po odblokowaniu funkcji wideo można w spokoju i ciszy, przy prędkości 75 węzłów, oddać się przyjemności oglądania kolejnego odcinka melodramatycznej historii o nazwie M jak Awaria.

Jak zdjąć klątwę Czarnej Perły

Nieuchronnie zbliżamy się do końca tej wspaniałej wycieczki po Czarnej Perle. W zasadzie to po prostu musimy wysiąść z auta i przestać ślinić się na widok tych wszystkich gadżetów, bo poplamimy tapicerkę.

Przyznacie, że robi wrażenie ogrom pomysłów, pracy i wszystkiego co dorzucono do zwykłem wersji Essential, by wyglądała ona o wiele lepiej niż fabryczny Prestige, nawet z SL Celebration.

Nie wiemy do końca czy to klątwa czy to tylko zauroczenie, które minie po wyjeździe z Łodzi. Wiemy jednak, że nikogo nie namówimy, i już na pewno nie zmusimy, do wprowadzania podobnych zmian w swoim Dusterze. Zresztą kopia, to już nie to samo. Jednak wydaje nam się, że jako źródło inspiracji taka Czarna Perła pasuje jak ulał. Coś można wprowadzić u siebie, coś można zmienić i zaadoptować lub z czegoś po prostu zrezygnować na rzecz innej bardziej użytkowej opcji.

Wsiadamy zatem do naszego DD i w całkowitej ciszy… chociaż nie, nie ciszy, bo w „szumie i hałasie bezpieczeństwa” osiąganych przy prędkościach autostradowych ruszamy w siną dal, w poszukiwaniu nowych, naprawdę wyjątkowych i niespotykanych wersji limitowanych Dustera. Na koniec jeszcze dodamy, że wspomniane „wymieniajki”, czyli listy zmian, absolutnie nie są zamknięte. Praca nad zmianami w Czarnej Perle wre, co jakiś czas wpadają nowe rozwiązania i są realizowane nowe pomysły… czyli praca w toku a samochód w budowie. Możliwe, że niedługo wrócimy do tematu, by pokazać Wam garść kolejnych pomysłów na to jak zmienić swoją „perłę” nie do poznania.

O innych wersjach limitowanych poczytasz też tutaj: Serie limitowane Dacia Duster 2/Renault DusterLimitowany Duster znad WisłyCyklamenowy tygrys spod Łodzi i innych takich.

Śledź nas na fanpage’u lub na grupie Go! Duster. Staramy się trzymać rękę na pulsie Dacia.

Zajrzyj również do innych nowości Dacia Dusterciekawostek oraz tematów związanych z tuningiem tego samochodu

A wolnej chwili zapraszamy na drobne zakupy do Go! Shop.

Znalazłeś błąd na stronie – zaznacz go i wciśnij Ctrl+Enter.

Autor:  Go!Duster

Źródło:  www.goduster.pl

guest
3 komentarzy
Inline Feedbacks
Zobacz wszystkie komentarze
Paweł
Paweł
2 miesięcy temu

Czy można prosić o jakieś namiary na dostawcę tych nakładek na progi wewnętrzne? Wygląda co cłakiem fajnie! 🙂

Paweł
Paweł
Odpowiedz  Aleksander Wyszyński
2 miesięcy temu

Dzięki za odpowiedź ale nie ten element. 🙂 Chodzi o tę plastikowe nakładki na progi we wnętrzu kabiny, które wchodzą pod uszczelkę drzwi – na jednym ze zdjęć jest w nim wycięty prostokątny otwór na rączkę otwierania klapki wlewu paliwa.

wydarzenia Go! Duster

Na zakupy z Go! Duster

Dla oczu, dla ciała, dla przyjemności…

Nie tylko dla Klubowiczów, ale na pewno dla Dusterowiczów. W wolnej chwili, w przerwie między zdobywaniem nowych terenów i pokonywaniem kolejnych kilometrów albo wtedy, gdy po prostu zechcesz.

Zajrzyj do naszego sklepu z gadżetami i pomysłami Go! Shop.

Na pewno znajdziesz coś dla siebie.

Na zakupy z Go! Duster

Dla oczu, dla ciała, dla przyjemności…

Nie tylko dla Klubowiczów, ale na pewno dla Dusterowiczów. W wolnej chwili, w przerwie między zdobywaniem nowych terenów i pokonywaniem kolejnych kilometrów albo wtedy, gdy po prostu zechcesz.

Zajrzyj do naszego sklepu z gadżetami i pomysłami Go! Shop.

Na pewno znajdziesz coś dla siebie.

Go! Duster medialnie, ale społecznie

Go! Duster © 2019-2021

Projektowanie stron: CAKEANDCHERRIES.COM

Go! Duster - serwis miłośników marki Dacia

3
0
Lubisz wyrażać swoją opinię? Pozostaw swój komentarz.x
()
x

Zgłoszenie błędu w tekście

Zaznaczony tekst zostanie wysłany do naszych redaktorów: