Chwila poliftowego zapomnienia

Chwila poliftowego zapomnienia

Wystartowała grupa Go! Duster Ukraine

5/10/2021

[Artykuł przeczytasz w 7 min.]

Nowe „poliftowe” egzemplarze każdego auta wybudzają przytłumione „przedliftami” emocje. Też, jak i zapewne Wy, dałem się porwać i ponieść tym nowym przeżyciom.

Emocje, które wzbudza poliftowa wersja Dacia Duster na pewno są różne. Nie brakuje pozytywnych, ale też tych o nieco pesymistycznym ubarwieniu. Nie chciałbym te drugie od razu definiować i wrzucać do jednego wora z negatywnymi i przykrymi, bo, jak to zwykle bywa, są na pewno odcienie szarości w tym mrocznym spojrzeniu na Dustera 2 FL. Na pewno sporo osób już ma wyrobione zdanie o face liftingu Dustera i każda opinia jest cenna, bo jest własna. Obstawiam jednak, że nie doczekało się ono takiej konfrontacji, jaką przedstawię poniżej.

Ukraiński face lifting

Nie za dużo, ale jednak FL

Diabeł tkwi w szczegółach

Po ile chodzą

Tylko sprawdzone serducha

Go! Duster Ukraine

Ukraiński face lifting

Jeśli wciągnęła Cię zaczepka, to może dasz się ponieść dalej i ostatecznie dobrniesz razem ze mną do końca. A wierz mi, że będzie kilka niespodzianek z Go! Duster rodem.

Nie, nie chciałem poruszać w tym artykule tematów związanych z zachodnią (w tym polską) wersją face liftingu Dustera. Aczkolwiek bez przeprowadzenia charakterystyki porównawczej pewnie się nie obędzie. Po prostu łatwiej będzie przenieść doświadczenia z innego kraju na polski grunt.

Miałem okazję po raz kolejny odwiedzić, zaprzyjaźniony już, przynajmniej z mojego punktu widzenia (bo nadal praktycznie nikogo nie znam tam po imieniu a relacje wciąż pozostają całkowicie oficjalne i biznesowe, nikt też nie wita mnie tam chlebem, solą i innymi wschodnimi przysmakami) salon dealera Renault w Żytomierzu.

Marka Dacia, przynajmniej na razie, nie jest obecna w świadomości Ukraińców, choć jeżdżąc i zwiedzając zakamarki tego pięknego kraju dostrzegałem niejednokrotnie sprowadzone z Polski lub Niemiec jedynkowe Dustery sygnowane znaczkiem Dacia. Co, z kolei może oznaczać, że misterny plan oddzielenia Renault od Dacia, o którym wspominaliśmy na łamach serwisu, i wprowadzenia marki, kojarzonej u nas z otwieraczem, może się udać za sprawą niewielkich nakładów finansowych, bo dzięki rynkowi wtórnemu i użytkownikom tych samochodów. Niezły marketing swoją drogą… Skoro poczta pantoflowa sprawdziła się w Avon, to czemu miałaby się nie sprawdzić w Renault? Ale do tego tematu zapewne jeszcze wrócę przy tzw. okazji.

Być może zainteresuje Cię również: Spekulacje wokół przyszłej Dacia

Nie za dużo, ale jednak FL

Wrócę jednak do naszego podwórka. Pomimo bardzo oficjalnego podejścia do mojej osoby, udało mi się wejść na zaplecze ASO i zobaczyć jeden z pierwszych egzemplarzy Renault Duster FL w Żytomierzu.

I wiesz co? Napisać, że jest to lifting po prostu się nie da. Bo jedyne dwie zmiany, które zaszły w ukraińskim Dusterze to:

  • system multimedialny (który jest dostępny jako opcja w uboższym wyposażeniu i znajduje się na pokładzie w tych bogatszych sztukach);
  • dodatkowy kolor (w zasadzie nie jest to dodatkowy kolor lecz, zapewne, ewolucja Orange Atacama, przechodząca w Pomarańczowy Ogień (Arizona na Ukrainie stała się ogniem… ale jak to brzmi… od razu +50KM pod maską).

Zapewne dochodzą inne drobnostki (ot choćby fajne dywaniki, ale to już było wcześniej), o których nie wspomnę, bo nie wszystko zauważyło moje sprytne oko. Nie zmienia to jednak faktu, że za bogaty ten FL raczej nie jest i nie będzie. Z innej strony dostępnych kolorów jest 8, a nie 7 (jak w zachodniej odmianie).

A tak przy okazji, czy wciąż sądzisz, że face lifting, którego doświadczyliśmy w Dacia Duster jest mały? I tu na dwoje babka wróżyła… Na pewno, za face liftingiem wersji zachodniej Dustera, jak i tej z Ukrainy (Rosja dopiero co otrzymała Dustera 2), stoi rzesza światłych umysłów (przede wszystkim finansowo-księgowych), które trzymają na wodzy ułańską i zbyt frywolną fantazję wszelkiej maści marketingowców i designerów Renault/Dacia. Jednak ceny nowego Dustera na Ukrainie też poszybowały a zmian, jak widzisz, nie za wiele.

Diabeł tkwi w szczegółach

Stojąc na zapleczu i podziwiając poliftowego Dustera, takiego pachnącego, czyściutkiego (do nieprzyzwoitości) i całego szarego (ale tego ciemnego), udało mi się też odkryć inną ciekawostkę, która wprowadza zamieszanie w Dusterowych szeregach i przyszły właściciel ukraińskiego Dustera, w zasadzie, może poczuć się oszukany.

Otóż, strona renault.ua promuje rosyjskiego Dustera, bo nowy ukraiński nie posiada ani koloru ani cech zewnętrznych tego made by Renault Russia. Ukraiński face lifting nie ma ani Orange Atacama, bo wpadł pomarańczowy ogień, ani pasków LED na tylnych światłach, ani wykończenia, które sugerowałoby, że są to bliźniaki (może nie jednojajowe, ale przynajmniej jakoś tam urodzone w tym samym dni). Z innej strony, może właśnie o to chodziło, by w obecnej sytuacji politycznej całkowicie odciąć się od tego, co wyjeżdża z moskiewskich linii produkcyjnych… kto wie.

Po ile chodzą

Wielkiego zaskoczenia w tym przypadku nie było. Najbiedniejsza wersja ukraińskiego Dustera FL zaczyna się od 53 500 zł, czyli standardowo drożej od polskiej opcji. Ale wyposażeniowo Renault Duster za te pieniądze jest jednak nieco bogatszy, czyli nie pełny ascetyzm warto 49 900 PLN-ów. Dokładając ponad 10k złotych kupilibyśmy Dustera z napędem hybrydowym, czyli z LPG. Ciekaw, że na Ukrainie króluje instalacja BRC, którą montują dealerzy, ale z fabryki w Rumunii, rzecz jasna, przybywa samochód przygotowany do tego rozwiązania (tak donoszą oficjalne źródła).

Pomimo wyższej ceny wyjściowej. Chętnych absolutnie nie brakuje a kolejka z 1,5 miesięcy przed liftem wydłużyła się do 3 miesięcy przy wersji poliftowej. Choć upatruję tutaj chęci delikatnego ukrycia innego problemu, z którym zmaga się obecnie cała branża motoryzacyjna. Które ASO jednak do tego przyzna się wprost.

Przy okazji warto wspomnieć, że dopłata za kolor na Ukrainie wynosi ok. 1600 zł (nawet za pomarańczowy ogień), co daje nawet 800 zł oszczędności w porównaniu z DD2 FL.

Tylko sprawdzone serducha

Jak udało mi się ustalić, Renault Ukraina na razie nie ma ochoty wchodzić w turbinki. Wynika to pewnie z niepewnej jakości paliwa na tym rynku (nie oznacza to, że np. w Rosji jest lepiej z tym tematem). Zakładam, że opcja z silnikiem 1.0 w SUV-ie może odstraszać potencjalnych klientów, ale Renault pod tym względem nie będzie pierwowzorem. Bo inne „samochodówki” temat wprowadzeni na runek uturbowionych benzyn mają już sobą. Na razie, jak na moje oko, jednak nie ma takiej potrzeby. Ani normy unijne ani, tym bardziej, normy krajowe nie cisną Renault Ukraina w tym zakresie. Zatem po co przepłacać?

Pod maskami Dusterów na Ukrainie na dobre zagościły silnik benzynowy 1.6 SCe (z opcją rozbudowy o LPG) i dieselek 1.5 dCi. Na tym właściwie zamknąłbym listę wspaniałych. Przy okazji – automat jako EDC jest dostępny tylko w wersji 4×2 z dieslem.

Go! Duster Ukraine

Skoro moje pobyty na Ukrainie stają się regularne i nawet się wydłużają, to razem z paroma osobami z Ukrainy postanowiłem rozpocząć „zmasowaną inwazję Dusterów” na Ukrainę. W skrócie, i to bardzo wielkim, wystartowaliśmy od kilku tygodni z projektem Go! Duster Ukraine. Grupa na razie zagościła tylko na fejsie, ale w niedalekiej przyszłości wpłynie na inne internetowe przestworza.

Wiem, że jest to być może porywanie się z motyką na słońce i czyste szaleństwo. Z innej strony, pomimo niezwykłej popularności tego samochodu na terenie Ukrainy, brakuje tam na miejscu grup stricte ukraińskich, które dotykają problematyki Dustera. Zatem może pomysł i zwariowany, ale projekt, myślę, będzie żył i powoli się rozwijał. Chętnych zapraszam, choć od razu uprzedzam, że językiem dominującym będzie ukraiński (rosyjski też na pewno znajdzie swoje miejsce). Co nie oznacza, że ułomny tłumacz FB nie poradzi sobie z tak „przyziemnym” problemem jak nieco bardziej skomplikowana konstrukcja zdaniowa.

Cieszę się, że jesteś z nami. A jeśli jeszcze nie, to nic nie stoi na przeszkodzie, by dołączyć do wspaniałej społeczności Dusterowiczów i Dusterowiczek Go! Duster.

 

Śledź nas na fanpage’u lub na grupie Go! Duster. Staramy się trzymać rękę na pulsie Dacia i czasami Renault Arkana.

Zajrzyj również do innych nowości Dacia Dusterciekawostek oraz tematów związanych z tuningiem tego samochodu

A wolnej chwili zapraszamy na drobne zakupy do Go! Shop.

Znalazłeś błąd na stronie – zaznacz go i wciśnij Ctrl+Enter.

Autor:  Aleksander Wyszyński

Źródło:  www.goduster.pl

guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
Zobacz wszystkie komentarze

wydarzenia Go! Duster

Na zakupy z Go! Duster

Dla oczu, dla ciała, dla przyjemności…

Nie tylko dla Klubowiczów, ale na pewno dla Dusterowiczów. W wolnej chwili, w przerwie między zdobywaniem nowych terenów i pokonywaniem kolejnych kilometrów albo wtedy, gdy po prostu zechcesz.

Zajrzyj do naszego sklepu z gadżetami i pomysłami Go! Shop.

Na pewno znajdziesz coś dla siebie.

Na zakupy z Go! Duster

Dla oczu, dla ciała, dla przyjemności…

Nie tylko dla Klubowiczów, ale na pewno dla Dusterowiczów. W wolnej chwili, w przerwie między zdobywaniem nowych terenów i pokonywaniem kolejnych kilometrów albo wtedy, gdy po prostu zechcesz.

Zajrzyj do naszego sklepu z gadżetami i pomysłami Go! Shop.

Na pewno znajdziesz coś dla siebie.

Go! Duster medialnie, ale społecznie

Go! Duster © 2019-2021

Projektowanie stron: CAKEANDCHERRIES.COM

Go! Duster - serwis miłośników marki Dacia

0
Lubisz wyrażać swoją opinię? Pozostaw swój komentarz.x
()
x

Zgłoszenie błędu w tekście

Zaznaczony tekst zostanie wysłany do naszych redaktorów: