(function(w,d,s,l,i){w[l]=w[l]||[];w[l].push({'gtm.start': new Date().getTime(),event:'gtm.js'});var f=d.getElementsByTagName(s)[0], j=d.createElement(s),dl=l!='dataLayer'?'&l='+l:'';j.async=true;j.src= 'https://www.googletagmanager.com/gtm.js?id='+i+dl;f.parentNode.insertBefore(j,f); })(window,document,'script','dataLayer','GTM-N4DCNNP');

Ascetyczny i spartański Duster: czyli dlaczego on?

Ascetyczny i spartański Duster: czyli dlaczego on?

Wybraniec może być tylko jeden

10/02/2021

[Artykuł przeczytasz w 36 min.]

Historii o tym, dlaczego ostateczny wybór padł na Dustera jest multum. Każdy ma swoją niepowtarzalną historię. I absolutnie nie kręcą sięone tylko wokół kwestii finansowej. Choć nie bądźmy hipokrytami, na pewno wątek finansowy zawsze będzie w jakimś stopniu się pojawiał. By zagrać istotną lub mniej znaczącą rolę w historii wyboru i zakupu Dustera.

Na grupie Go! Duster, którą być może kojarzysz albo i nie (jeśli nie, to serdecznie Cię zapraszamy), udało nam się przeprowadzić drobny „eksperyment”. Badanie wypadło jednak tak niespodziewanie dobrze, że postanowiliśmy stworzyć odrębny wątek na GoDuster.pl poświęcony opiniom użytkowników Dustera.

Cel takiej rubryki jest bardzo prosty – żywa opinia zawsze wygra z wymoderowaną. Stąd myślimy i mamy taką nadzieję, że rubryka stanie się na tyle popularna, by służyć pomocą każdej osobie w np. podjęciu niełatwej (bo niełatwej) decyzji o zakupie tego nietuzinkowego auta, którym niewątpliwie jest Duster.

Nie będziemy zmieniać wypowiedzi użytkowników (poza literówkami), po prostu je zacytujemy, podając poniżej nicki autorów tych opinii/historii/opowieści z życia wziętych. W tym upatrujemy urok tejże rubryki. Ma ona być żywa a nie wymoderowana i wymuskana klawiaturą „copika/copywritera”.

Otóż pierwsze badanie Waszej cennej opinii poświęciliśmy pytaniu:

CO POZA CENĄ SKUSIŁO MNIE DO NABYCIA DUSTERA?

MOŻE ASCETYZM, PRZEMAWIAJĄCY PRZEZ JEGO WYGLĄD ZEWNĘTRZNY LUB SPARTAŃSKIE WARUNKI WNĘTRZA ALBO NAWET NALECIAŁOŚCI RODEM Z KOSZAR RZYMSKICH LEGIONÓW?

Mnie skusiła Dacia Duster po sprawdzeniu jej w dość ciężkich warunkach, bo po jeździe dookoła Islandii. Jak wynajmowałem samochód to myślałem, że to będzie krótko mówiąc jeżdżące gówno. Miło się zaskoczyłem jak dobrze samochód radził sobie w trudnych warunkach i po powrocie do Polski stwierdziłem, że kupię II generację Dustera. Jestem zadowolony, samochód ma swoje mankamenty, ale biorąc go trzeba mieć to na uwadze.

 @Bartosz Lewandowski 

Nowe, cena znośna, 4×4 , wolnossąca benzyna ;), tyle w temacie.

 @Bartłomiej Tek 

Mnie przekonała cena i ekonomia jazdy (1.0 lpg). Wcześniej jeździłem 307sw 2.0 lpg i jak podliczyłem to koszt utrzymania auta (zakup, założenie lpg, naprawy) wyszedł 550 zł miesięcznie przez 46 miesięcy. Dokładając niewiele więcej jeżdżę nowym i bardziej ekonomicznym. Najbardziej mi się podobało jak na jeździe próbnej Dusterem wsiadłem i od razu czułem się jak bym od lat nim jeździł.

 @Piotr Szmelcer 

Potrzebuję 4×4, nie kupuję złomu z Niemiec więc w nowych z lepszym wyposażeniem duster kosztował połowę tego co konkurencja.

 @Mirosław Hejnicki 

Ja można powiedzieć , że trochę zostałam postawiona przed faktem dokonanym. Otóż wcześniej byłam posiadaczką DD1 1,6 przez 6 lat , kupiona w salonie. Mimo, iż była niezawodna, to strasznie brakowało jej mocy, słabe przyspieszenie, mało zrywna. Więc przy zmianie auta byłam już nastawiona na Mazdę cx3 i co? Mój mąż za moimi plecami zamówił Dacię, ale 1,3 TCe mówiąc, że będę zadowolona. I się nie mylił. Dobry wybór.

 @Katarzyna Rola 

Fakt, że potrzebowaliśmy nowego auta (stare, wymęczone przerabialiśmy) lpg było warunkiem, bo dużo jeżdżę. Wygląd zewnętrzny (mi się podoba). Gabaryt, pakowność na nasze potrzeby. No i cena. W tych kategoriach co szukaliśmy DD spełniała większość warunków.

 @Kasia Napierała 

Wrzucę swoje do koszyka. U mnie zdecydowało:

  1. Wygląd
  2. Bagażnik.
  3. LPG
  4. Namiastka auta terenowego.
Miał być benzyniak jednak wygrała ekonomia LPG i jak na razie po pół roku i 12000km nie narzekam. Od czasu do czasu wpadnie w jakieś błotko, po pracy zaliczy przejazd przez pole na skróty. 5 lat temu miałem kupować już Dustera ale kupiłem Clio IV w kominku a tylko dlatego że nie było miejsca z przodu po zamontowaniu fotelika z tyłu i mały bagażnik. Teraz do wyboru były Suzuki SX4, Suzuki Vitara, ssangyoung tivoli oraz jeep Renegade. Wszystko w podobnym przedziale cenowym jednak z uboższym wyposażeniem i bez LPG. Wygrał Duster.

 @Hojka Sebastian 

Kupiłem bo potrzebowałem niedrogiego, wytrzymałego, ładnego i niezawodnego SUV-a z napędem na cztery koła. Z racji jednego z moich zawodów dość często zmieniam Dustera na samochody premium (m.in. Mini, BMW, w tym X3, X5 i Nissany) i choć oczywiście widzę różnicę klas, mocy itp. to powrót do Dustera jest dla mnie zawsze bezbolesny, głównie dlatego, że traktuję samochód bardzo utylitarnie, a nie jako przedmiot kultu czy klasy społecznej.

 @Krystian Kozerawski 

Szukaliśmy auta „większego” (od seata ibizy hb) z racji powiększenia rodziny. Tak jak napisałeś, my również rozważaliśmy używane / nowe, ale po głębszym zastanowieniu i rozeznaniu rynku zawęziliśmy wybór do nowego Tipo SW lub Dustera. Dustera oglądałem już parę lat wcześniej (chyba już polift), ale wtedy mierzyłem bardziej w Sandero (niestety po jeździe próbnej mocno się rozczarowałem, głównie wyposażeniem i rozklekotaniem nowego egzemplarza -i wtedy padło na używaną Ibizę). Po jeździe próbnej TIPO i Dusterem padł wybór na Dustera. Wybraliśmy wyższe auto (co przy foteliku ma znaczenie) i wizualnie nam się po prostu bardziej spodobał (szczególnie wnętrze). Początkowo szukałem 1.6 z lpg ale ostatecznie po jeździe próbnej padło na 1.3. 130 hp. Minęło 14 miesięcy, ok 15 000 km i jesteśmy zadowoleni z wyboru. Oczywiście ma swoje mniejsze lub większe (zależy od podejścia) wady. Mnie np irytuje dźwięk /wycie/ pisk przy prędkości 90-110 km (rzekomo charakterystyka skrzyni) . Poza tym, to naprawdę dobre auto – dynamiczne, z rozsądnym spalaniem (cykl mieszany ok 7,5 l / 100 ), wystarczająco wyposażony (Prestige) i co oczywiście kwestią gustu – ładny. Jeśli miałbym jeszcze raz kupować – to kupiłbym raz jeszcze , ew. w 4wd.

 @Michał Sikorski 

U mnie głownie niechęć do używanych samochodów, prześwit oraz wygląd! Szukałem długo używanego auta do 70k i po kilku „okazjach” zrewidowałem plany, wymagania i poszedłem zamówić Dustera. Czy żałuję? Zdecydowanie nie.

 @Jakub Mściszewski 

U mnie to był można powiedzieć czysty przypadek… Jeździłem Vectra C w GTS też była fajna…. Brat wziął Kadjara na testy i gdy go oddawał poprosił abym po oddaniu auta zawiózł go do domu… Nie chciałem z nim wchodzić do salonu Renault bo wtedy myślałem po co… . Ale z nudy mowie Idę…patrzę a tam Duster II i Sandero… Myślę DD fajny ciekawe jaka cena… Patrzę 39900 podstawa (moja wyszła z pakietem serwis 62000)… Idę zapytać co i jak. Pani przedstawia opcje itd. wyliczenia itd. i już napalenie że naprawdę ciekawa oferta… Powrot do domu rozmowa z żoną (myślała, że se jaja z niej robię) i powrót dogranie wszystkiego wybór auta z placu (Duster II 1.6 Sce by Orange Blue Cosmos) 2 tyg. oczekiwania i jest rewelka po dziś dzień… W pełni zadowolony może i auto budżetowe itd. ale nowe.

 @Hubert Kostrzewa 

To i ja napiszę choć nie o Duster a Sandero bo osobiście nie kupiłem Dustera bo nie było automatu i dlatego kupiłem Kadjara. Ale dla żony padło na Sandero trochę przypadkiem bo zona z Megane ii miała przesiąść się na nowego swifta ale słabe podejście plus czekanie itd., potem Hyundai i20 i prawie już był gdy przypadkiem weszliśmy do salonu obejrzeć Captura a ona zobaczyła Sandero Stepway i tak zostało. Co mogę powiedzieć auto do miasta spoko. Plastiki nie rysują się jak w Clio IV a miałem nowe przez rok. Dużo przestrzeni i pakowny bagażnik jedynie spalania na poziomie 8.5 miasto dlatego brakuje LPG.

 @Adam Dziuba 

Stosunek ceny (80 tys.) do właściwości – design, prześwit, przód (kąt natarcia), niskie spalanie, dzielność w terenie (4WD) i wysoki moment obrotowy silnika – 260.

 @Dariusz Antkiewicz 

W aucie ma być klima ma dzielnie pokonywać polne drogi duży bagażnik, ekonomia jazdy też się liczy marka nie ważna cena owszem. Oglądałem i jeździłem nowa Vitara już prawie kupiłem, ale tam silniczek elektryczny wspomaga spalinowy nie wiadomo jak długo to pochodzi no i wsiadłem do DD2 i tak zostałem od listopada z nią w związku jak długo zobaczymy.

 @Michal Kozłowski 

Nam się Duster zwyczajnie podobał. Wcześniej mieliśmy Logana i to było auto nie do zajechania, usterki były proste i tanie w naprawie, co nas dobrze nastawiło do Dacii jako takiej. Rozważaliśmy inne auta w podobnym rozmiarze (Golf, któreś BMW, Skody, Renault Captur, chociaż był sporo mniejszy), ale Duster dalej nam się podobał. Po 5 latach bez zmian, dalej nam się podoba.

 @Paweł Martenka 

Miałem dosyć szukania używanego auta. Sprawdzania, kupowania raportów. Dosyć cwaniactwa i krętactwa niektórych sprzedawców. Dosyć stresu, bo nie wiadomo co się kupi. Dustera kupiłem z przypadku: pojechałem wkurzony (po przeczytaniu raportu dotyczącego używanego auta) do salonu i cztery dni później wyjechałem Dusterem. Czy żałuję? Musiałem się przyzwyczaić i zaakceptować przede wszystkim wnętrze. Jakoś się dopasowaliśmy do siebie i na ten moment jestem zadowolony. Oby tak pozostało. Czym się kierowałem? Auto wyższe musiało pozostać, większy bagażnik od poprzedniego. Miał nie być słabszy od poprzedniego, tu się nie udało ale do przeżycia.

 @Daniel Kaszub’ski 

Lpg, mało elektroniki-kilka przełączników które są najbardziej potrzebne, namiastka suv- a i to ze jeździłem Renault Scenic. Układ niektórych elementów są zdarte ze starszego brata. Jazda DD 2 daje tez wiele satysfakcji. Nie jest to wyścigówka ale wyprzedzając m.in. to co Niemiec sprzedawał podbudowuje.

 @Janusz Rabka 

  • Fabryczne LPG!
  • Niechęć do używanych aut (do których ZAWSZE miałem pecha) z ciekawymi wadami (np. … maluszek, z wpisem o roku produkcji 1991 i… silnikiem 600… Taki „składaczek bóBR wi z czego”).
  1. Poprzednie dwa auta były (jedno nadal posiadam) zagazowane od wyjazdu ze salonu. Kiedy Znajomi mówili ile płacą za paliwo – za głowę się łapałem!
  2. Szukając następcy sprawdzałem koszty montażu LPG i… włos na głowie mi się jeżył! Bo założyć (np. w KIAnce) nie problem – ALE UTRZYMAĆ GWARANCJĘ (jakieś koszmarne 1800 zł za przeglądy, zmiany filtrów). Do tego sama instalacja BRC w autoryzowanym punkcie kosztuje z założeniem MAX 3100 – a w ASO KIA?… 4500!!!! W Skodillaku, po wycofaniu silników MPi, można było założyć gaz za koszmarne 5500-8700 – ale dwójka znajomych, która to zrobiła pozbyła się aut po roku/dwóch latach – z czego auta stały na serwisie KILKA MIESIĘCY, bo LPG nie działało albo… silnik nie działał!!!
  3. „Profesjonalizm” salonów, w których bywałem w poszukiwaniu auta:
  • Fiat – „nie mamy TIPO, jakiego Pan szuka – mamy LEPSZE. Tym Pan pojeździ – tamtego Panu zamówimy i dostarczymy za kilka miesięcy”,
  • KIA – …. cholera – za mało miejsca, żeby opisać przygodę TYLKO W KATOWICACH, o innych salonach nie wspominając,
  • Skoda – nawet nie szedłem… ceny z konfiguratora na necie skutecznie odstraszają nawet wiernych fanów marki,
  • HuYdai – „proszę Pana – takie rzeczy to tylko w Erze. Pan wie, że Ery nie ma już? No właśnie… . To nie Pan dyktuje warunki salonowi – tylko salon składa ofertę Panu”… .

 @Krzysztof Przemysław Kaczmarek 

Cena, nowy a nie używany gruchot, wielkość bagażnika aby wózek inwalidzki wszedł. Czy ma wady to na pewno ale kupując wcześniej stare graty to Duster często luksus.

Mina sprzedawcy bezcena jak powiedziałem że interesuje tylk bagażnik i go obejrzałem i mówię chcę go dla mnie ważne żeby wózek inwalidzki wszedł a reszta to szczegół i nie kolejny 15-letni złom.

 @Krzysztof Drogosz 

A bo suv. Suva jeszczem nie miał. No i wygodne i idiotoodporne zawieszenie.

 @Piotr Urantówka 

Potrzebowałem holownika do przyczepy z łodziami potrafiącego pracować na piaszczystej plaży. Pan Sławek z salonu Autozięba zasugerował mi co mam brać i to był strzał w 10.

 @Aleksander Osiński 

Duży prześwit, Lpg, cena i On mi się zwyczajnie podobał. Po 5 miesiącach jazdy nie żałuję zakupu.

 @Mariusz Zarzycki 

Wygląd. DD1 kompletnie nie było w moim stylu. Po pojawieniu się DD2 tak się złożyło, że wymieniałem drugie auto. Kadjar już robił za rodzinne. Potrzebowałem auto do jazdy do pracy i w rywalizacji Sandero – DD2 zwyciężył rozsądek – wyjechałem z salonu Sandero. I to był mój błąd. Serce nie dawało spokoju i po półtora roku wymieniłem Sandero na DD2. Teraz z przyjemnością otwieram zarówno pierwszy jak i drugi garaż.

 @Dariusz Bibik 

Otóż, pewnego dnia, moja Basia stwierdziła, że mając troszkę grosza na koncie, może byśmy się rozejrzeli za jakimś samochodem? Pomyślałem, czemu nie? Ale musi być nowy, bo miałem dość używanych skarbonek. Duster zawsze mi się podobał, a jak zobaczyłem go w salonie, stwierdziłem, że albo taki , albo żaden. Jazda próbna tylko utwierdziła mnie w przekonaniu, że wybór jest słuszny. Bardzo dobrze się w nim czułem, żadnych wodotrysków, tylko to co potrzebne, a poza tym, nie wiem jak on to robi, ale jazda tym samochodem mnie uspokaja. No i cóż, obecnie jestem właścicielem 1,0 LPG, przejechałem od marca zeszłego roku 16 000 km, i naprawdę nie żałuję wyboru.

 @Artur Sieradz 

U mnie było tak. Poprzednie auto Peugeot 206 (foto) zaczęło niedomagać i trzeba było podjąć decyzję: pakować w niego pieniądze czy zmienić na inny. Do tego dzieci wyrosły i Pyzio był już za mały. Padło na zmianę. Szukałem, czytałem i ostatecznie padło na DD2. Salon, serwis na miejscu, rozsądna cena a jak zobaczyłem czarną perłę zakochałem się od razu. Kilka wizyt w salonie, jazdy próbne i wybrałem 1.3 TCE 150 KM. Nigdy nie byłem zwolennikiem elektroniki i wodotrysków. Nie jestem wymagający i uwielbiam modyfikacje przy aucie. Mieszkając przy granicy niemieckiej wybór w używanych autach jest wielki ale co nowe to nowe. Przyzwyczajony do starych prostych aut stwierdziłem, że Duster to jest to czego szukam. Skonfigurowałem go pod siebie i z utęsknieniem odebrałem w październiku 2020. Każdego dnia jestem dumny i szczęśliwy wsiadając do Dustera, aż żal wysiadać. Kocham to auto!

 @Grzegorz Łopusiewicz 

Ja swojego Dustera zakupiłem po zobaczeniu serialu. Tak serialu ,a dokładnie „Rodzinka.pl” Wcześniej nawet na „żywe” oczy nie widziałem Dustera. Nie wiedziałem nawet, że to marka Dacia.Po prostu zobaczyłem i coś zaiskrzyło (nie nie był to telewizor). Potem dowiedziałem się, że samochód występujący w serialu to Dacia Duster. Zadzwoniłem do salonu Dacii aby umówić się na jazdę próbną. Jak przyszedł „ten dzień” razem ze swoją Małżą (zabije mnie ,że ją tak nazywam) pojechaliśmy testować .Był typowy październikowy dzień (błoto, kałuże). Pojechaliśmy Dusterem w Puszczę Bydgoską. Napęd na 4 spięty na stałe, a na tych dróżkach błoto straszne. Nawet nie pamiętam o czym opowiadał Pan Edmund z salonu Dacii Bydgoszcz (serdecznie pozdrawiam).Ja coraz dalej zapuszczałem się w las i to błoto i już wtedy wiedziałem, że muszę taki mieć. Potem poszło już szybko założone zamówienie, trzy miesiące czekania i w styczniu 2012 roku otrzymałem swojego jedynego i niepowtarzalnego „Zadymiarza”. Tak razem bujamy się już 9 lat i nadal nie mamy siebie dość. Na dobre i na złe.

 @Artur Art 

Opowiem ja też. Szukałem auta, które miało zastąpić qashqaia+2. Zawsze chciałem mieć choć raz w życiu nowe. Nie wypierdziane po Niemcu, czy Algierczyku z Francji. Duster od zawsze mi się podobał, tylko ta marka. Od kilkunastu lat jeżdżę suvami i podoba mi się w nich prześwit, wygoda wsiadania itd. Brałem pod uwagę też tipo św, ale po bliższym zapoznaniu odpuściłem. Poszedłem do salonu renault, bo miałem pod domek. Spodobał mi się Scenic już miałem brać, lecz kątem oka zerkałem na mojego Duster. Poprosiłem o jazdę próbną, za 4 dni odebrałem i jestem zadowolony. Miło mnie zaskakuje do dnia dzisiejszego. Jest taki poręczny, w sam raz. Pozbyłem się również rodzinnego Discovery 3,który był świetny, najwygodniejszy samochód jaki miałem. Był natomiast delikatnie mówiąc drogi w serwisie, więc pożegnaliśmy się czułe. Teraz potrzebuje dużego pakownego auta rodzinnego (najlepiej 7 osób) i też chciałbym nowe. Może szanowne grono trzeźwo myślących kolegów mi coś doradzi? Poza Multivanami za 300 tysięcy.

 @Robert Brodzik 

U nas myśl o DD pojawiła się w chwili obejrzenia świetnej reklamy (reklama dźwignią handlu). Z Opla Merivy na DD był to ogromny przeskok. Wygodne, przestronne, dobra cena i wygląd, którym nas urzekł.

 @Anita Jędras Żak 

Ja kupiłem bo nie muszę przedłużać sobie ego poprzez znaczek niemieckiej fury na masce. Duster to była miłość od 1 wejrzenia jak tylko wszedł.na rynek. Moim plan było go mieć. W tamtym czasie nie mogłem sobie na niego pozwolić, priorytetem był samochód dla żony. Kupiłem wtedy jej budżetowe auto jakim był Aveo ostatnie wydanie. Każdy się śmiał se kupiłem chińskiego chevroleta i na pewno zaraz się zepsuje. Póki co ma już 7 lat i 150 tys bezawaryjne j jazdy. Wymienione tylko klocki i plecionka wydechu. To mnie przekonało do tego że nie warto płacić za znaczek na masce żeby czuć się lepiej. Później na rynek wszedł Duster II i już na każdego spotkanego patrzyłem z pożądaniem. W kwietniu nadszedł czas że był już mój. I nie żałuję. Gdybym miał dziś podjąć decyzję podjął bym taka samą.

 @Darek Sokołowski 

To proste, chciałem samochodu którym mogę wjechać tam gdzie zwykła osobówka nie da rady, czy raczej da radę, ale po kiego się stresować co urwę. Wysoko i fajnie się siedzi, można wolno jechać i podziwiać świat, można wjechać w dziwne miejsca i się nie bać (oczywiście w granicach ograniczeń), mogę zaiwaniać 80km/h po polnej drodze i nic mi się nie urwie, mogę przejechać przez głęboką kałużę albo bród strumienia lub małej rzeki, mogę założyć czerwony kapelusz i jechać 70km/h i nikt nie trąbi, bo widzi idiotę to po co się wysilać, bo mam silnik na łańcuchu (nie niemiecki, ten się nie psuje) i za to wszystko nie musiałem dać worka kasy… . Ma i swoje wady, ale i tak go lubię!

 @Mariusz Kocoń 

U mojego ojca, bo on kupował Kurznika, było tak:
Po spełnieniu swojego motoryzacyjnego marzenia, czyli Mercedesa w sedanie, poznał jego ciemne strony: siłę, z jaką przyciąga nieoznakowane radiowozy, zawiść (ktoś życzliwy wydziergał kluczem na klapie bagażnika wielkie Z) i w związku z tym strach przed zostawianiem auta na noc na ulicy pod miejscem pracy. Kupił Dustera i był szczęśliwy. Mógł podpiąć przyczepkę i przywieźć sobie drewno na opał, wjechać w pole, gdy naszła go na to ochota, nie musiał drżeć nad każdą obcierką (a było ich kilka).

 @Dominik Cichosz 

U mnie cena i trochę jeździłam innymi może nawet ciut droższymi na jazdach testowych i o dziwo Duster wybrałam. W tej kategorii pobiła rywali…. dla mnie przynajmniej. Karton mleka a daje sobie rade całkiem świetnie.

 @Joanna Piotrowska 

Witam w nas wyglądało, to tak, ze jeździliśmy wcześniej Outlander 1 2.0 136km ( dodałem do niego lpg). Chodziło mi o auto, które zabierze Nas z namiotem dachowym i zabudowa w bagażniku w dzikie miejsca i tam się sprawdzał ale… Auto było mega kosztowne, zakup plus naprawy, plus gaz , potem remont silnika, potem znowu silnik padł. Ponieważ chcieliśmy zwiedzać nie tylko Polskę ale i Europę potrzeba było coś nowszego i z 4×4. Miała być używana Dacia, bo ta fajnie się sprawdza w terenie jest w miarę nowa i przystępna cenowo. Po przeliczeniu wszystkiego żona namówiła mnie na nową, żebym już pod autem w wolne dni nie leżał. I tak oto czekamy na odbiór nowego Dustera. Co do silnika padło na diesla, żeby w większości wypraw nie było kłopotu z tankowaniem.

 @Krzysiek Kubi Szyja 

Ja czekam cały czas na odbiór ale…

  1. Miało to służyć do jazdy po jakiś leśnych duktach…z psem jesteśmy obieżyświatem i często ładujemy się w jakieś polne drogi. wiec terenowość się przyda.
  2. W planach Czarnogóra
  3. Z racji że mam po esce 25 km w jedna stronę do pracy i patrz pkt 1 wchodził w grę tylko diesel.
  4. Apple Carplay
  5. Kamery 360 patrz pkt 1 (nie mam pilota)

Po spełnieniu tych wymagań został Duster i Land Cruiser.

 @Dawid Smolinski 

To i ja coś dodam, nasze poszukiwania samochodu zaczęły się od myśli „Tucson” duże, pojemne auto w którym zmieścimy całą naszą rodzinkę i dodatkowy plus do wyjazdów na hurtownie. Sprawdziliśmy oferty, za wyposażenie takie jakie chcielibyśmy mieć cena.. kosmos.. więc szukaliśmy dalej.. znajoma ma Sandero Stepway.. kilka razy tym jechałem.. kurczę czemu nie, bagażnik nie do porównania z poprzednikiem ale oszczędne, z podtlenkiem i niebrzydkie też.. pojechaliśmy do salonu.. i pojawił się on, srebrny dd2.. może na tamten czas dużo się nie różnił od Stepway’a poza wielkością.. wcześniejsze auto to Fabia 1.6 TDI.. a tu już różnic było znacznie więcej.. Podsumowując wygrał rozsądek, ekonomia oraz rozmiar ( tak ma znaczenie ), później już tylko pojawiały się same plusy, prześwit, podtlenek, multimedia.. rewelacja.. od czerwca nastukałem mu już przeszło 12 tyś. km i dalej mnie cieszy każdy kilometr na dziś dzień żałuję tylko tego że nie jest to 4WD.. ale radość i tak jest w końcu to dd2 i mój pierwszy salonowy samochód.

 @Rafał Musiał 

Ja posiadam Audi a6 C5 2.8. 1998 padło na duster w czerwcu kupuje z salonu dlaczego

  1. Gaz
  2. Namiastka suva
  3. W dobrej cenie jak z salonu
  4. Dość dokładania do trupw 20 letnich.

 @Piotr Iwasyk 

Mój Nissanzaczął się psuć, szukałem używki i za 7 latka dawać około 30 tysięcy to stwierdziliśmy z żoną, że weźmiemy nowe. żona chciała suva, ja chciałem silnik minimum 1,6. Oglądaliśmy Suzuki Baleno ale za mały, silniki za małe i padło na Dustera chociaż ja upierałem się za Loganem mcv bo lubię kombi. Ale wiadomo, żona ma zdanie decydujące hehe. Jest dd2, ruda, 1,6. i jestem bardzo zadowolony.

 @Marcin Mazurek 

Zmiana miejsca pracy na mobilną, różne drogi dojazdowe: pagórki, górki, podjazdy, zjazdy, drogi asfaltowe i te szutrowe (najlepsze) a jak to bywa np w zimie- nie zawsze odśnieżone, utrzymane. Teraz nam to nie straszne! Więc tylko 4×4. I JEST I ON!

 @Aga J-ot 

Design, wsparcie dla Android Auto i prześwit. Autko mnie, jak i piękniejszej połówce się podobało jeszcze przed jakimikolwiek myślami o zakupie (II generacja). Trafił się moment, że irytacja spowodowana ciągłymi naprawami 16-letniego wysłużonego autka dawała nam się we znaki postanowiliśmy je zmienić. Nawet nie gdybaliśmy jaki samochód chcemy, oboje jednomyślnie powiedzieliśmy DUSTER. Sama decyzja trwała 1,5h – był to czas powrotu do domu z weekendu dotychczasowym autem, które znów zaniemogło – na szczęście nie na tyle, by nas nie dowieźć do domku. Tego samego wieczoru już konfigurowaliśmy swojego Dacusia, spierając się jedynie o kolor. Ja chciałem rudzielca, a narzeczona Beż Dune. No i wiadomo, że przy takich sporach miałem małą siłę przebicia. Z drugiej strony patrząc na zmiany w konfiguratorze na ten rok, mamy 'limitowaną edycję'. Potem była szybka wizyta w salonie „na przymiarkę” i 2 tygodnie później już był w domu. Autko nowe, pachnące, ekonomiczne (wersja „karton mleka” z LPG). Przyjemność z jazdy po przesiadce z bieda wersji Fiata Pandy niebo a ziemia. Wsparcie do Android Auto. 4 kamery. No i brak zmartwień gdy przyjdzie nam „zdobyć” krawężnik czy przeogromny próg zwalniający. Do tej pory robiliśmy 8-10k km rocznie, głównie dojazdami do pracy + małe wycieczki. Ale z nowym autkiem, gdzie czujemy komfort bezpieczeństwa podróży w 7 miesięcy nastukaliśmy 14k km, a pewnie byłoby jeszcze więcej gdyby nie lockdown. A najlepsze są wieczory, kiedy to siedzimy w domu, jest późna godzina a nam oboju tęskno za jazdą. Tak po prostu, byle wsiąść i zrobić jakąś trasę. To chyba już jest miłość.

 @Marcin Paluszkiewicz 

Więc mnie poniekąd decyzję pomogła podjąć wykonywana praca, przez którą jeździłem po PL. Moje już wysłużone 16-letnie Berlingo z szalonym i wysłużonym klekotem (1.9 dw8) dawało coraz mniej pewności że bez przygód wrócę z wyjazdu. DD2 podobał mi się od zawsze i gabaryt i wysokość i design z ledami na który zawsze się gapiłem. Jeszcze były dywagacje czy może używka i testy Qasqaia 1 i jakieś ix’y ale jak się okazało że przy okazji wyprzedaży rocznika można mieć nówkę na trochę większe pieniądze to już się szybciej potoczyło a że domowy skarbnik nie oponował to już była gotowa wycieczka do salonu. Miało być szybko, z wyprzedaży rocznika ale z rzeczami których mi w Berlingo brakowało przede wszystkim zestaw głośnomówiący (już mnie irytowało ładowanie i jakość przenośnej szczekaczki) klima, tempomat, ciemna szyba, kamera no i ciekawszy silnik który to auto pociągnie. Na jazdach próbnych Prestige 1.3 nie pozostawił złudzeń. Biorę. Zabiłbym za czarna perłę ale ze miało być z wyprzedaży rocznika (kasa) i szybko to padło na kolejny najciemniejszy czyli szery komet. Innych w mojej konfiguracji nie było. I tak oto Duster pojawił się w rodzinie i z każdą jazda gębą się cieszy. Od czerwca 20 naklepaliśmy już 16kkm i jest za…cie. Nie zamieniłbym na nic innego, no chyba że na granda albo Bigstera z 4×4 ale to już zobaczymy jak się potoczy. Pozdr.

 @Grzegorz Majewski 

Ok, niech będzie. Nie pamiętam czy się wypowiadałem więc teraz napiszę – cena. Cena za auto, cena za części, prostota budowy. Nie potrzebuję skóry i innych bajerów. Wystarczy podstawa – radio z bt i klima. Od ponad roku mnie wozi i nie narzekam.

 @Slavo Mir 

A mnie skusiło to, że był to samochód całkiem inny od reszty, jakoś zbytnio nie sugerowałam się opinią innych, a że nigdy nie szłam za modą pod każdym względem chciałam mieć to auto. I zastanawiałam się tylko nad kolorem i co tam dodatkowo ewentualnie w niego wpakować, to była najlepsza decyzja jaką podjęłam, a ulga że już nie muszę martwić się że coś tam znowu do naprawy itd. Bezcenna.

 @Justyna Piotrowska 

No to ja też się dopiszę miałem kupić używany zapłacić około 40000 ale nie chciałem kupować samochodu którego Niemiec jak sprzedawał to płakał i inwestować w niego co 5 minut pojechałem do salonu zaproponowano mi jazdę próbną i przypadł mi do gustu zaczarował mnie swoją dynamiką i nie rozczarował mnie No i jest od ponad roku z nami i nie zamieniłbym go na nic innego no może na napęd 4×4.

 @Christopher Ra 

Mieszkamy na blokowisku w Wielkopolsce! Mnie przekonał prześwit i ta wieczna walka z osiedlowymi krawężnikami i progami! Pod oknem mam próg, o który zahaczają typowe auta! Teraz mam bekę! A małżonka go uwielbia bo przesiadła się z Clio! A tu nie ma żartów! Trochę kucy jest!

 @Jim Burza 

Hmmm. Dlaczego..Dacia…z kilku powodów: prześwit… możliwości jezdne w delikatnym terenie… Łatwość obsługi i naprawy…. napęd 4×4… I cena…
Zanim kupiliśmy z małżonką, to braliśmy pod uwagę Qashqai, Sportage, Yeti, Kaleos… . A to że nie jestem zbyt wygodny i luksusowy i mam zdolności manualne i czasami zwariowane pomysły .. dlatego wybraliśmy DUSTER’A. I nie żałujemy…

 @Dariusz Beata Dastych 

Jeździłem blisko 30letnim BMW E30, które uwielbiałem jak przyjaciela z plaż Normandii (nie wiem czy to dobre porównanie, ale Niemiec faktycznie choć stał na mrozie, strzelał zawsze i nie pozostawał dłużny nie jednemu Francuzowi, Japończykowi – nawet i szczególnie tym ćwierć wieku młodszym). Działał zawsze, zaskakiwał ergonomią i wygodą (bez problemu spakowaliśmy się na 2 tyg. urlopu w 5 osób) po za tym codziennie poprawiał mi samopoczucie swoim stylem.
Tylko, że był już stary i jak to stary Niemiec – wymaga solidnej opieki by utrzymać biodra, zęby wewnątrz ciała oraz wizyt w salonach odnowy i masażu by ramki okularów błyszczały idealnie a rura nie ciągnęła się po podłodze.
Więc ssanie kasy był to pierwszy punkt zwrotny gdy przyszło do kolejnego wielkiego liftingu (tym razem karoserii).
Policzyłem wtedy kilka lat kosztów/m-c. Dodałem do tego spalanie. A jego styl jazdy i spalanie wyglądało u jak powtarzane co 2tyg. OctoberFesty „…ja go nie wyprzedzę?”, „…ja tyle nie wypije?”. I wyszło sporo.
Punkt drugi to zmieniające się moje oczekiwania, które jasno zaczynały wskazywać następcę.
Gdzieś po drodze rozpieprzyłem plecy na dobre i wsiadanie do „czarnego faszysty” przypominało już lekko paniczne i paralityczne schodzenie starego kapitana do wnętrza U-boota tuż przed zanurzeniem, okraszone dziwnymi dźwiękami napinanych nitów (i to nie były dźwięki BMW) i zawsze kończone głośnym „yyy co to qrwa było? …hmmuuuuu”
Wyszło zatem, że suma napraw i nadmiaru paliwa to właściwie 3/4 raty nowego auta + wielkość (i żeby nie było – z wielkością wszystko ok).
A zatem skoro ma być nowe to jakie?
A takie:

  • ma mieścić się w budżecie
  • musi być wyżej zawieszone
  • duże by 3 dzieci z tyłu nie wbijała mi swoich ostrych rzepek podczas walk. I żeby wsiadalo się jak do autobusu …i to z pełnymi siatami z „ikeji”

Po tych argumentach wszyscy w koło kibicowali mi… Multipla…Multipla
Ale dochodził jeszcze jeden warunek – musiałem je uwielbić, bo zajmuje miejsce godnego staruszka.
Musi pozwolić sobie na zmiany, czasem szorstkie traktowanie ale i doczekać chwil aż dzieci będą chciały pożyczyć auto – bo to właśnie DD będzie za kilka lat autem do nauki i obcierania. Ale teraz ma być sprawny, wygodny i niebanalny. I musi mieć to coś a (o czym już tu wspominałem) przecież to GhostbustersCar a ja będę w nim pożądany jak bohaterowie filmu, jak ten z nich najlepszy… ten… Piankowy marynarzyk.

 @Grzegorz Tylicki 

Przed zakupem Dustera nigdy wcześniej nawet nie siedziałem w tym samochodzie. Po analizie cenników dacii i innych marek wybór był prosty. Poszliśmy z żoną do salonu i zaczęło się od rozmowy że chcemy Comforta bo tanio i w sumie ma to co chcieliśmy. Dostaliśmy na dzień do testowania fabrycznie nowego Dustera II z przebiegiem 15km w wersji Prestige z 1.0 ale bez LPG. Po tym wszystkim zamówiliśmy wersje Prestige z 1.0 LPG z wszystkim co dało się zaznaczyć w konfiguratorze. Od listopada zrobione ponad 3000km i wiem że to był dobry wybór. Woź jest bardzo miasto odporny i można nim wjechać do lasu bez strachu że coś urwiemy. Co do silnika 1.0 TCe LPG to na jeździe próbnej wszelkie obawy co do tego czy to da radę tym samochodem poruszyć odleciały gdzieś daleko. Woź mało pali i w miarę sprawnie da się nim poruszać. Polecam każdemu jeszcze nie zdecydowanemu.

 @Paweł Korus 

Jak dla mnie, Duster II którego kupiliśmy z żona w 2018r, nie był naszym pierwszym nowym autem, ale jak dotychczas, wszystkie wcześniejsze były autami typowymi z pogranicza kompaktu i limuzyn. Kiedy przyszedł czas na kupno nowego auta, zaczęliśmy z żoną rozglądać się za autem nieco wyższym, ułatwiającym wsiadanie… tak, tak, wiek robi swoje, i trochę gdzie nie gdzie mnie przybyło, więc zaważyła wygoda i nie powiem też , że moda na takie bryły aut. Mamy w domu jeszcze jedno kompaktowe auto Hyundai i30 z 2015r którym jeździ córka, ale szczerze to nie ciągnie mnie już do niego, gdyż jak wsiądę, to czuje się jak w bolidzie chodzi mi głównie o niskie umiejscowienie, dlatego Dusterem jeździ mi się bardzo dobrze. Tak po prawdzie, to pierwsze wersje Dustera mnie nie pociągały, ale już na te po liftingu byłem skłonny spojrzeć łaskawszym okiem i nawet w 2017r zaczęliśmy z żoną je oglądać. Jednakże zapowiedz wejścia na rynek nowej wersji w 2018r wstrzymało naszą decyzję o zakupie. Wróciliśmy do niej w marcu 2018r choć przyznam, że równocześnie rozglądałem się też po innych salonach za autami podobnego segmentu. Odwiedziliśmy Hyundaia, Nissana, Suzuki , a nawet salon Mazda odnośnie modelu CX3 . Mocno zastanawialiśmy się też nad Kadjarem, ale w końcu i tak zdecydowaliśmy się na Dustera II i nie powiem, że nie przeważyło w tym zdanie żony, gdyż po prostu to auto przypadło jej do gustu. Po wielu przemyśleniach, które były poparte wizytami w salonach kilku marek o których wspomniałem wyżej, a w których za oferowane podstawowe modele np. Tucsona, Qashqaiq, Vitary, Kadjara śpiewali ceny, które zaczynały się od 80 tys. w górę, zdecydowaliśmy się na Dustera II. Pomimo, że byłbym skłonny wydać te 80 tys. zł na auto, to stwierdziliśmy jednak, że nie ma najmniejszego sensu wydawać ponad 20 tys. zł więcej na auto, które naprawdę nie oferują nic ponad to, co było zaoferowane w Dusterze II. Tak szczerze, to nawet niektóre miały gorsze wyposażenie niż to, które skonfigurowałem sobie w Dacii za 62 tys. zł, ot i cała prawda o mojej decyzji. Z napędu 4×4 zrezygnowałem świadomie, bo jeżdżę nie specjalnie dużo i głównie po mieście, za to z wyposażenia kupiłem sobie wszystko co oferowali, oprócz skór. Patrząc przez pryzmat ponad dwóch lat użytkowania, jestem z Dustera naprawdę zadowolony, przy czym nie miałem w tym okresie z nim najmniejszego problemu ani usterki, pozdrawiam.

 @Janusz Zając 

Chciałem kupić nowe auto na moją kieszeń. Rozważałem różne marki. Przypadkiem trafiłem na ekspozycję Dustera przed głównym wejściem do pewnego znanego marketu budowlanego. Stała tam wersja prestige w kolorze orange atacama… i to było jak strzała amora… taki i żaden inny. Potem zaczęło się przeglądanie strony Dacii, opinii użytkowników i zabawa konfiguratorem. Trzy miesiące później złożyłem zamówienie w salonie, a kolejne trzy miesiące później nasze ścieżki połączyły się i tak już jeździmy razem blisko dwa lata. Nie żałuję swojego wyboru.

 @Mariusz Kosiński 

Do pracy jeździłem po dziurach, połowy asfaltu nie było. Tam gdzie się kończył ten w połowie pozostały zaczynały się 6ścienne płyty, położone równo, skrzywione ciężarówkami. Potem polna droga i parkowanie pod szkołą – gdzie dzieciaki lubią podrapać auto.
Prześwit (była Felicja, Punto, Daihatsu, Tico, maluch, Trabant – w trochę innej kolejności), komfort wjazdu na krawężnik przy 40h/godzinę, pojemność bagażnika (było i T4 oraz Caddy). Zachciało się nowego SUVA – i jest. Granatowy, 1,6 benzyna.
Minęły 3 lata…
Żona zabrała mi DD, bo jej Skodę CityGO oddaliśmy po leasingu, a ja kupiłem sobie 20-letniego Smarta (tak na dojazd do pracy, bo asfalt nowy położyli).
Minął kolejny rok
Trochę lepiej zarabiam, może jakiś luksusik większy… pomyślmy:

  • VW, Toyota, Seat, Mercedes, Peugeot, Ford…. pojeździłem… .
  • Volvo XC60 …. obejrzałem.
  • W Mazdzie…. posiedziałem… Alfę … podziwiałem …
  • Tak z ciekawości wsiadłem do używanego DDII 130KM 2×4.

1 rwie asfalt. Trzeba się przyzwyczaić. 2 – 3 – 4 – 5 cisza… jak przyjemnie. W tym starym radia nie słychać o rozmowach… hmmm…. krzyczeć do siebie trzeba. O jest i 6.
Nawet nie zauważyłem kiedy przekroczyłem prędkość i to grubo. Dobra wracam do domu, konfiguruję, ZAMAWIAM.
Tojka – 135K/ Każde inne w automacie małe auto tyle samo. Volvo 183K codziennie martwiłbym się, czy stoi, czy nie podrapane, czy dziecko wytarło buty.
Wersja Prestige – 83K mogłem dodać jeszcze podgrzewane siedzenia, ale nie lubię jajek gotować. Po co przepłacać?

 @Bartosz Kowalewski 

Nie wiem jak Wy, ale ja podchodziłem do tematu mocno od strony finansowej. Nie szukałem jednak pod kątem jak najtaniej. Bardziej pod kątem co będzie tańsze i rozsądniejsze. Tak, rozpatrywałem nie tylko zakup nowego lub używanego auta (choć początkowo bardziej używanego), ale też pod kątem leasingu, kredytu i nawet wynajmu długookresowego. Przy okazji, akurat wynajem długookresowy/długoterminowy staje się od lat coraz bardziej popularny u nas w Polsce. Innymi słowy, badałem sprawę pod kątem mądrzejszych ode mnie głów z pogranicza finansów motoryzacyjnych (niezła nisza swoją drogą).
Ale nie o tym w zasadzie chciałem napisać. Bardziej o tym, że gdy wsiadłem do Dustera podczas dwóch jazd testowych – diesel i 1.6SCe, to zrozumiałem, że wolę mieć nowe auto. Zdaję sobie sprawę, że są i za przeciw (dużo przeciw), ale nie zmieniało to faktu, że poszedłem w nowe. I akurat w nowego Dustera. Trzy lata temu jeszcze DD2 był w powijakach i królowała jedynka. Nie pasowała mi ona wyglądem, ale już się do niej przekonałem i lubię ją miłością braterską. W sensie – Bardzo Cię polubiłem, Chłopie!

 @Aleks Wyszyński 

Znalazłeś błąd na stronie – zaznacz go i wciśnij Ctrl+Enter.

Autor:  Go!Duster

Źródło:  www.goduster.pl

guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
Zobacz wszystkie komentarze

wydarzenia Go! Duster

Na zakupy z Go! Duster

Dla oczu, dla ciała, dla przyjemności…

Nie tylko dla Klubowiczów, ale na pewno dla Dusterowiczów. W wolnej chwili, w przerwie między zdobywaniem nowych terenów i pokonywaniem kolejnych kilometrów albo wtedy, gdy po prostu zechcesz.

Zajrzyj do naszego sklepu z gadżetami i pomysłami Go! Shop.

Na pewno znajdziesz coś dla siebie.

Na zakupy z Go! Duster

Dla oczu, dla ciała, dla przyjemności…

Nie tylko dla Klubowiczów, ale na pewno dla Dusterowiczów. W wolnej chwili, w przerwie między zdobywaniem nowych terenów i pokonywaniem kolejnych kilometrów albo wtedy, gdy po prostu zechcesz.

Zajrzyj do naszego sklepu z gadżetami i pomysłami Go! Shop.

Na pewno znajdziesz coś dla siebie.

Go! Duster medialnie, ale społecznie

Go! Duster © 2019-2021

Projektowanie stron: CAKEANDCHERRIES.COM

Go! Duster - serwis miłośników marki Dacia

0
Lubisz wyrażać swoją opinię? Pozostaw swój komentarz.x
()
x

Zgłoszenie błędu w tekście

Zaznaczony tekst zostanie wysłany do naszych redaktorów: